trudniej jest zabić kota niż komara
wczoraj przez sen
filetowałem ryby
żeby przydać się
na coś porywaczom
aż jedna z nich
zamieniła się w wielką ćmę
z trzepoczącym
sercem
z kośćmi
pękającymi pod spojrzeniem
byłem zamknięty w
zoo
a oni przychodzili
nie karmić zwierząt
patrzyłem na nich
wyrywając rybom kręgosłupy
chciałem spać jak
najdłużej żeby ktoś mnie uratował
ale obudziłem
płacząc z kotem przy twarzy