nie wiem, cokolwiek

nie powiem pierdol się, to niehumanitarne

--------------------



PIERWSZY ŚNIEG ALBO NIE MA CIĘ DZIŚ BARDZIEJ NIŻ ZAWSZE

żeby nie bolało

powtarzam to jak mantrę
przykładając miękkie okłady z dymu do ust

obserwuję latarnie
ludzi w kawiarni
rozmawiają śmieją się tańczą
świecą


żeby nie bolało

modlę się na chodniku do boga,
tego, który rozpala skałę w szczelinach między płytami

nie odpowiada

odwracam się od szyby
i widzę drzewa białe
i mokry asfalt

grudzień

======================================================================
1
wyszedłeś dopiero przed chwilą,
widziałeś moje usta spuchnięte całe po tym,
jak mówiłeś do mojego ciała?

ja widziałam ciebie,
jak przekręcałeś klucz w zamku
i wychodziłeś polować na smoki
jeszcze jako chłopiec

mówieś, że nie wrócisz

pod poduszką zostawiałeś
wtedy swoje miękkie szepty
wiją się teraz, pętają nogi
łóżka, nie zakwitają
jak bluszcz zieleniąc się tylko
pozbawione nadawcy i adresata

Jęczenie strun światła
poruszanych mokrym śniegiem
pamiętasz?

2
leżenie śniegu
na światła czystej poświacie

pamiętam

pamiętam ciało
nie mięso, którym jesteś

łagodną topografię pleców
kosmiczny bas upewniający mnie, że jesteś

3
już wstałaś?
patrz, wracam.

napieram na drzwi klatki,
brak ci tchu

niosę gotowe
świerze skóry i mięso

ze swoich kości zrobię tobie naszyjnik

-----------------------------

MA PANI KSIAŻKI O bOGU A NIE MA PANI POEZJI?