WARSZAWA

ściana ciemna
ażurowa powszechną elektrycznością

duch dziejów nie pozostał obojętny
na mury czyste i dziewicze
jak białoruska dziwka przy a2

pod koniec wieku
bryła zaorana bliznami powstań i gwałtów
szkli się w podzwanianiu toastów
po 22 czynne są tu tylko puby i szpitale

miasto poltergeist
ma czerwoną skórę
pachnie tysiącem lat historii
zamkniętym w pięćdziesięciu latach picia

Warszawa ma brązowe oczy, w nich
przeglądają się światła wszystkich innych stolic

----------------------------------------------------------------------------

LISTOPAD

kończą się liście i tabletki
wizyty i śnieg poumawiane

grają cicho mokre kable
zawieszone pomiędzy
"czemu milczysz?"
i "już jest noc"

szara łąka tętni szczekaniem psów
pusty glob rezonuje tekturowe domy

dzisiaj zaczyna się po 24
dzisiaj spotkajmy się jutro

---------------------------------------------------------------------------