jedyne gromy którymi nauczyłeś mnie ciskać
to te wiecznie ostatnie-i-nigdy-więcej papierosy
wypalone rozpryskują się na złote iskry
o pierwszą napotkaną trzcinę
w ciemnym słupie nocy
katalog zniszczeń wypełniają
potrzaskane włókna sztywnych źdźbeł
łąkowych i pokruszone paznokcie
wrastające w szczeliny
między cegłami studni
zawilgotniała wola zaraża
pleśnią chrust i mimo, że dom ten
stoi na krzemieniach
niespalone pamiętniki zmarłego ojca
wciąż straszą rodową nudą