na święta babcia z zawodu nauczycielka
wycinała na naszych plecach
purpurowe koła szklankami
którymi wycinała koła z ciasta piernikowego
na święta zawsze byliśmy chorzy
więc babcia podpalała powietrze w środku szklanek
i wycinała na naszych plecach purpurowe koła
szklankami którymi wycinała koła z ciasta na pierogi
nie wolno nam było wychodzić
od kiedy na naszych plecach zaznaczone zostały purpurowe koła
więc lepiliśmy pierogi z ciasta wyciętego szklankami
którymi były wycinane koła na naszych plecach
i słuchaliśmy kto czyj był i jak się nazywał
i uczyliśmy się czytać
mąka
soczewica
jak napisać: bękart
jak napisać: zaginął
lepiliśmy pierogi na święta i do zamrożenia
w kuchni w której gotowano
po rusku żydowsku swojemu
babcia nigdy nie mówiła jakie i kto na jej plecach
wycinał pasy i koła,
dziwne znaki, o których mówi, że nie widziała
nasze są fioletowe i pasują nigdzie
babcia chciała przystawić nam pijawki
żeby wyssały nas z jej opowieści