jesteś wnyki
jak się otwierasz we mnie
łuskasz guziki
z łupin koszuli
ona jest bandaż
jak się opatrzasz
we mnie odbiciem
i poraną rozwartą
wymawiasz roznocone szczeliny
koty ci włosami na wargach
szyją
stąd cichasz aż
sierść się jeży
opatrujesz obnażenia z oczu
i z liter
obrazy
z widokówek